Wyspa Złoczyńców, czyli narodziny ekranowego Pana Samochodzika

Pierwszym ekranowym panem Samochodzikiem był Jan Machulski, choć Pan Samochodzik kojarzy mi się właściwie tylko i wyłącznie ze Stanisławem Mikulskim. Wyspę Złoczyńców nakręcono w roku 1965, czyli kilka lat zanim ja w ogóle zaczęłam czytać cokolwiek, a jedynym programem telewizyjnym, który oglądałam był Jacek i Agatka oraz Gąska Balbinka.

Wyspa Złoczyńców to ekranizacja czwartej powieści Zbigniewa Nienackiego o Panu Samochodziku. Autor sam napisał scenariusz, a taka sława jak Stanisław Dygat pomógł w pisaniu dialogów. Wyszło jak wyszło, czyli całkiem nieźle, bo film, choć dziś trąci myszką, to i tak ma dalej swój urok. Odbiega też oczywiście sporo od powieściowego pierwowzoru.

Oglądałam go właśnie po raz kolejny. Kiedyś oglądałam go sama dla siebie, potem po raz kolejny z córkami. Ze starszą kilka lat temu, z młodszą teraz. Lubię pokazywać im co oglądałam i czytałam będąc mniej więcej w ich wieku. One też to lubią, więc wszyscy są zadowoleni. Dzięki temu poznają też kawałek polskiej kultury.

Wyspa Złoczyńców to film czarno-biały i cieszę się, że go nie pokolorowano. Miejsce akcji to fikcyjny Józefów, czyli Kazimierz, a bezimienna w filmie rzeka, to Wisła. Oprócz pięknych miejsc dobra gra aktorów. Machulski jako Samochodzik jest świetny, a Joanna Jędryka jako mgr. Zaliczka wcale nie gorsza. W filmie jest wszystko to, co lubią miłośnicy przygód. Są ruiny zamku, lochy i bunkry. Oprócz bystrych harcerzy z finkami u boku i kuszą, są też mało bystrzy przestępcy i niezdarni milicjanci. Jest tajemnica i jest skarb, który wielu chce odnaleźć. A wszystko okraszone dowcipnymi dialogami.

Patrząc na uzbrojonych „po zęby” harcerzy, myślę sobie, że dziś by coś takiego nie przeszło. Noże i kusze w rękach dzieci? Raczej nie do pomyślenia! Czasy się zmieniają…

Akcja płynie wartko jak filmowa rzeka, po której od czasu do czasu Pan Samochodzik gania przestępców swoim pływającym autem. Kilkadziesiąt minut zmagań dobra ze złem w dobrym stylu lat sześćdziesiątych, godne polecenia następnym generacjom i sobie dla przypomnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *