Wakacje z duchami, czyli kolejna wyprawa w przeszłość

W ramach dalszego spolszczania własnego dziecka wrzuciłam na ekran Wakacje z duchami. To kolejny, mój ulubiony film z okresu bardzo wczesnej młodości. Zanim go obejrzałam po raz pierwszy, oczywiście książkę Adama Bahdaja pod tym samym tytułem miałam już dawno przeczytaną. I w związku z tym znów przeżyłam rozczarowanie, że książka sobie, a film sobie…

Siedem mniej więcej półgodzinnych czarno-białych odcinków obejrzałyśmy w trzy wieczory. Kiedyś, dawno temu, o ile dobrze pamiętam szedł w tv jeden odcinek na tydzień. Jak zwykle porównania z książką nie wytrzymał. Filmowa Jola-Dziewiątka była jakaś taka nijaka i zbyt tchórzliwa, a chłopcy trochę niemrawi. Fantazja podpowiadała mi wtedy, że wszyscy książkowi bohaterowie byli bardzo sprytni i niezwykle odważni. I strasznie im zazdrościłam takiej wspaniałej wakacyjnej przygody! Oto trzech chłopców jedzie na wieś do ciotki jednego z nich, gdzie ma być nudno i ewentualną jedyną atrakcją będą kąpiele w pobliskim jeziorze, a tu nagle takie coś! Duchy i złodzieje! Miałam nadzieję, że moje wakacje u babci na wsi choć raz będą podobne, jak się trochę postaram, to przeżyję też jakąś przygodę. Skończyło się na tym, że kiedy śledziłam z kuzynem „podejrzane” zachowanie sąsiada babci, to dostał szału i gonił nas z kosą przez pole, pokrzykując przy tym dość niecenzuralnie…

Ale sporo lat minęło, szczegóły powieści wyleciały mi z głowy i teraz film mnie wzruszył i rozbawił. Moje dziecko, które książki nie czytało, też było zadowolone, bo były duchy, które okazały się nie takie straszne, była przygoda, ruiny starego zamku i przestępcy, którym się nie udało.

Obie stwierdziłyśmy jednak, że za dużo było w filmie ciemności (spora część akcji to lochy i noc) i chwilami film przypominał słuchowisko, bo na ekranie dosłownie nic nie było widać. Czasami moje dziecko w wielkich nerwach pytało: mamo, co oni teraz robią???? Na szczęście niezależnie od tego co robili, wszystko dobrze się skończyło,a sprawiedliwość i uczciwość zwyciężyła 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *