Szybki cash II, czyli raz bandzior, zawsze bandzior?

Szybki cash II

Tre Vänner Produktion, 2012

Wow!

Zmiana reżysera wyszła filmowi na dobre, a nawet na bardzo dobre. Babak Najafi prawie genialnie zrobił Szybki Cash II, czyli kontynuację Szybkiego cash, przenosząc na ekran drugą część powieści Jensa Lapidusa pt. Aldrig fucka up, której tytuł przetłumaczono na język polski chyba trochę zbyt grzecznie, nazywając ją Zimna stal. Część druga filmu jest w zasadzie mieszanką pierwszego i drugiego tomu sztokholmskiej trylogii „noir”, a nie niewolniczą ekranizacją tylko drugiej części.

Znów spotykamy JW, Jorge i Mrado. Minęły mniej więcej trzy lata. JW, jak tylko wyjdzie z więzienia, zamierza żyć uczciwie. Jorge ma w planach interes stulecia, który ustawi go na zawsze. Podobnie Mrado. Ostatni numer, kupa kasy, a potem domek w górach w Serbii. Wszystko jednak pójdzie nie tak, jak sobie zaplanowali. Czy to dlatego, że to nie jest hollywoodzki film na podstawie amerykańskiej powieści? Bardzo możliwe. Dzięki temu film stał się bardziej realny i skuteczniej wbił widza, czyli mnie, w fotel. Mniej paradokumentalny niż część pierwsza, ale wcale nie mniej surowy i brutalny, a dzięki temu bardzo realistyczny. Jak dla mnie prawie doskonały.

Jako pierwsza wypożyczyłam biblioteczny egzemplarz filmu. Od razu obejrzałam, nie z musu, że już ustawiła się po niego kolejka, ale z ciekawości jaki jest filmowy ciąg dalszy tej historii. W opakowaniu informacja, która ucieszy każdego fana Lapidusa, więc mnie też cieszy. Kolejna i ostatnia część trylogii, pt. Życie deluxe, już się kręci i pojawi się na ekranach kin jesienią. Znów jest na co czekać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *