Sama sobie piekarzem?

Martin Johansson

Surdegsbröd (Chleb na zakwasie)

Natur och kultur, 2009, stron 103

Jan Hedh, Klas Andersson

Bröd (Chleb)

Prisma, 2004, stron 239

Że wezmę się zapieczenie chleba brzmi dość nieprawdopodobnie, bo nie mam maszyny, która by mi wymieszała mąkę z zakwasem, a ja mam poważny problem z zanurzaniem rąk w mące.

Parę tygodni temu jadłam chleb (na fotce powyżej) zrobiony wg. recepty Martina Johanssona, który upiekła moja córka. Przepyszny! Z suszonymi morelami i siemieniem lnianym. Zachęcona jej sukcesami piekarskimi, nabrałam ochoty na wykonanie podobnego sama. Zauważyłam, że chleby na zakwasie robią u nas ostatnimi czasy błyskawiczną karierę. Wreszcie chleby są mniej słodzone i w sklepach pojawia się coraz więcej gatunków na zakwasie z solą zamiast cukru. Kiedyś kupienie takiego było zupełnie niemożliwe. Wracając z Polski zawsze przywożę ze sobą trzy rzeczy: książki, chleb i polską kiełbasę. Może jest szansa, że niedługo wożenie „normalnego” chleba nie będzie już konieczne.

W książce Jana Hedha jest nawet sporo o historii takich chlebów, oraz informacja, że specjalistami w tej dziedzinie są właśnie polscy piekarze. Książka Jana Hedha wydana jest w formie albumowej i  na każdej stronie atakują czytelnika cudne chleby. Jest tu spory wybór chlebów nie tylko na zakwasie, ale akurat te najbardziej przemawiają mi do wyobraźni. Jak ją włączę na najwyższe obroty, to nawet wydaje mi się, że czuję ich zapach.

Książka Martina, już na pierwszy rzut oka, jest mniej fachowym kompendium wiedzy o chlebach. Czytając ją, wydaje się, że produkcja chleba na zakwasie to prosta rzecz. Jest tu krótki kurs wyhodowania zakwasu domowym sposobem, a potem karmienia go tak, żeby był zawsze pod ręką, a także żył długo i szczęśliwie w lodówce. Martin podaje 23 przepisy na chleby, które sam opracował i wypróbował. Mówi o sobie, że został domowym piekarzem dość przypadkowo i że pieczenie chleba do użytku domowego szybko stało się jego pasją. To widać, kiedy się czyta tę książkę.

Martin Johansson prowadzi też blog o chlebach, które wypieka: http://paindemartin.blogspot.com/

Przestudiowałam obie książki dość dokładnie. Jutro zeskanuję interesujące mnie strony i… może jakiś upiekę, o ile zaczyn zrobi mój mąż. Dam mu szanse się wykazać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *