Autor widmo, czyli każdej prawdzie da się ukręcić łeb

Roman Polański sfilmował powieść Roberta Harrisa jak dla mnie, genialnie. Plątanina znaków zapytania zostaje nawet po obejrzeniu ostatnich kadrów filmu. W tym obrazie nic nie jest jednoznaczne.

Wespół z Pawłem Edelmanem Polański zbudował coś niesamowitego, wciągającego od pierwszej chwili. Już po paru minutach nie można się pozbyć myśli, ze dzieła sztuki filmowej w podobnym klimacie potrafił nakręcić tylko duet Bergman – Nykvist. Sceneria wydarzeń osadzona jest w miejscach gdzie nietknięta natura (prawie bezludnej) wyspy łączy się z zimna nowoczesnością wnętrz w stylu skandynawskim, w których rozgrywa się akcja. Uderzają mnie też szczegóły i symbolika scenografii, zaczynam się zastanawiać czy np. krwiste mazaje nie są inspirowane tym, co Polański zobaczył w domu po morderstwie na swojej żonie, Sharon.

Autor widmo ma niełatwe zadanie, kiedy okazuje się, że tak naprawdę sama biografia Langa, która ma napisać, to jego najmniejszy problem. Szybko orientuje się, że stawką w tej grze jest jego życie. Napięcie narasta i w końcu wiadomo, że prawda, którą tropi autor jest bardziej skomplikowana i wieloznaczna niż się wydawało na początku.

Polityczny thriller najwyższej klasy zrobiony z dbałością o detale, w którym przyroda gra jedną z głównych ról i buduje atmosferę tajemniczości połączonej z niepewnością nie gorzej niż sam scenariusz.

Gdzieś czytałam, że facet zamiatający liście na wietrze to sam Roman Polański. Wierzę na słowo, bo nie dało się tego zauważyć gołym okiem, choć sceny te przyciągały uwagę swą absurdalnością. Podawanie karteczki z wiadomością z ręki do ręki na spotkaniu autorskim, rozwiane przez wiatr kartki papieru na ulicy, to inne detale rodem jakby z Hitchcocka. Polański czerpie z najlepszych. Po filmie nasuwa się pytanie, ile faktów z własnego życia reżysera znalazło się w tym filmie. Wyraźnie pokazał, że prawda może być zmanipulowana i że każdej prawdzie da się ukręcić łeb, jeżeli „wymagają” tego okoliczności.

Soundtrack to wisienka na czubku tego pysznego tortu!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *