Wycieczka – ucieczka

Cieszę się, że przede mną już za chwilę długa podróż, a więc urlop. Bez żalu opuszczam bibliotekę na kilkanaście dni. Nigdy nie myślałam, że coś takiego będzie mnie aż tak cieszyć, a jednak. Okazuje się, że nawet najbardziej ulubiona praca może stać się hm… ciężarem?

Z radością będę oglądać „egzotyczne” księgarnie i na pewno co najmniej jedną uniwersytecką bibliotekę (Davis, Kalifornia).

Pakuję się i zabieram w podróż dwie polskie pisarki. Jedną w telefonie, drugą papierową. Mam ambitne plany przeczytać obie.

Poświętujcie za mnie, bo nie spodziewam się w hotelu jakiegoś specjalnie świątecznego śniadania, ale jakie by nie było, nareszcie przy stole będą moje obydwie córki. I to najważniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *