Dary czterech wróżek

Teraz każdy się spodziewa, że nastąpi ciąg dalszy: „dawno, dawno temu, za górami, za lasami…” ale nic z tego! To dzieje się tu i teraz.

Wróżki nazywają się: porządek_alfabetyczny, jane_doe, mallid i opty2. Wymieniłam je w kolejności zgodnej z dostarczaniem przez listonosza, na piąte piętro, windą, darów drugiej edycji akcji „Książki na biurko Anny”.

Z opty2 miałam przyjemność spotkać się osobiście, wczoraj w Sopocie, w Bookarni. Picie herbatki w jej towarzystwie, w otoczeniu masy książek, mając za sąsiadów przy stoliku obok Tomka Makowieckiego z żoną (Reni Jusis) w zawansowanej ciąży, którzy albo namiętnie się całowali, albo razem przeglądali książki, było nie lada przeżyciem. Trzy godziny rozmowy o książkach, szwedzkich tradycjach i polskich nawykach zleciały jak parę minut. Najtrudniejszym pytaniem, które zadała mi opty2 było „co kupiłam do czytania”. W głowie miałam taką pustkę, że nie byłam w stanie wymienić nawet połowy. Obdarowana przez nią siatą książek, która niemal wyrwała mi rękę, półprzytomna z wrażenia, wróciłam do domu.

Ciągle jestem w szoku. Kiedy przeglądam te wszystkie dary czterech wróżek, nie mogę uwierzyć, że nagle aż tyle książek (przez biurko Anny) trafi do mojej biblioteki. Na razie jestem w stanie wydukać tylko jedno: bardzo Wam, Dobre Wróżki, dziękuję.

Muszę ochłonąć, a na razie sami popatrzcie na te skarby…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *