Dadzą, czy nie dadzą?

Oto jest pytanie!

Nie lubię tego typu statystyk, ale czasem jest to jedyny sposób, żeby sprawdzić, czy jakaś inwestycja się opłaciła. Inwestycja, którą mam na myśli, to te parę złotych, które biblioteka zainwestowała w książki w języku polskim. Sprawdziłam jak idzie wypożyczanie tych książek. Biorąc pod uwagę, że na Anny biurku ciągle straszy duży stos, to naprawdę nie jest źle! Ten duży stos, to przede wszystkim książki z letniej akcji, które zebrałam dzięki życzliwością agnes i nietoperzycy. Kiedy one trafią na półkę, to statystyki będą miały szansę  być jeszcze bardziej imponujące!

Porównałam liczbę wypożyczeń za cały ubiegły rok i dziewięć miesięcy tego roku. Sami zobaczcie:

2010: dzieci i młodzież 29, dorośli 5

2011: dzieci i młodzież 70, dorośli 29

Te cyfry chyba mówią same za siebie? A do końca roku jeszcze trzy miesiące! Teraz nasuwa się pytanie: dadzą pieniądze na kolejne zakupy, czy nie?

Jestem cala w nerwach jak to rozegrać, żeby wydrzeć znowu trochę kasy. Mam listę tytułów ułożoną przez Was jeszcze latem i marzy mi się, żeby zrobić z niej użytek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *