Poprawiłam wynik

Moja pierwsza umowa o pracę była na trzy miesiące, druga na sześć. Dziś podpisałam trzecią, na 12 miesięcy!

HURRRAAAA!!!

Poprawiam wynik z każdą kolejną umową, ale do stałego zatrudnienia ciągle droga daleka. No, ale cieszę się i z tego. Równie dobrze pierwszy tydzień sierpnia mógłby być moim ostatnim.

Wiem już, ze zmieni się zakres moich obowiazków służbowych. Będzie mniej jeżdżenia w teren, a wiecej obowiazków ściśle administracyjnych (cokolwiek to znaczy) oraz dyżury w bibliotece miejskiej. Nazywa się to rozszerzeniem obowiazków, żebym była bardziej „flexibel” (jak to nazwać po polsku? Mobilna? Elastyczna? Dyspozycyjna?).

Wiem już też, że jesienią będę odpowiedzialna za projekt nadzorowany przez ministerstwo kultury „Vi har boken” („Mamy książkę”). Podobno idealnie się do tego nadaję. Patronat nad tym projektem sprawuje rząd i parlament. Wiem, że brzmi to strasznie pompatycznie, ale to oznacza, że efekt projektu będzie brany pod lupę i analizowany przez bliżej mi nieznane, wyższe instancje. Nie muszę chyba dodawać, że już mi to zaczyna spędzać sen z powiek…

Mówiąc w wielkim skrócie, projekt polega na przekonywaniu imigrantów do czytania po szwedzku przy pomocy tzw. „lättlästa böcker”(„książek łatwych w czytaniu”). Właśnie zaczęłam zapoznawać się bliżej z tym typem literatury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *