Fabryka gumy

W bibliotece sporo się ostatnio dzieje. W związku ze zbliżającą się przeprowadzką do nowych lokali, w czerwcu 2014, zaczęliśmy planować jak będzie wyglądać jej działalność w nowym miejscu. Definitywnie zostawimy za sobą wiek XX, kiedy to centralną postacią w bibliotece była bibliotekarka własnoręcznie wypożyczająca książki. W bibliotece XXI wieku królować będzie samoobsługa wsparta najnowszą techniką, a biblioteka przekształci się w coś na kształt domu kultury.

Dziś od rana zebraliśmy się wszyscy w sali konferencyjnej i do czwartej po południu generowaliśmy pomysły na przyszłość, wsparci przez grupę fachowców z biblioteki wojewodzkiej i nawet jedną panią profesor z wyższej uczelni technicznej.

Nigdy wcześniej nie brałam udziału w czymś podobnym i byłam naprawdę pod wrażeniem. Imponujący zespół, którego entuzjazm był bardzo zaraźliwy. Podzieleni na mniejsze grupy wyrzucaliśmy z siebie pomysły z szybkością karabinu maszynowego. Myślałam, że raczej będę się temu przyglądać z boku, bo jak wiadomo moja dalsza kariera w bibliotece to nic pewnego, a rok 2014 wydaje mi się być oddalony o lata świetlne. Poza tym zostałam przydzielona do teamu zajmującego się działalnością dla dzieci i młodzieży oraz młodych dorosłych, co jest mi obszarem kompletnie nieznanym. Trudno jednak było się nie poddać ogólnej atmosferze entuzjazmu, który ogarnął wszystkich prawie jak amok.

Przerwa na obiad (kanapka i woda z kranu) i popołudniowa kawa oraz herbata, utrzymały nas przy życiu do końca dnia, czyli momentu podsumowania. Dwa z moich pomysłów zostały skrzętnie zanotowane na ipadzie przez delegację z biblioteki wojewódzkiej i będą miały swój ciąg dalszy. Przynajmniej jakiś ślad po mnie zostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *