Każdy ma swoją prawdę

Olle Lönnaeus

Jedyna prawda

rea, 2012, stron 416

O ile umiem zliczyć do trzech, to jest to właśnie trzecia powieść Olle Lönnaeusa. Od wielu lat jest dziennikarzem Sydsvenska Dagbladet zajmującym się tematyką polityczną, a od kilku także pisarzem, nową twarzą na panteonie szwedzkich kryminalistów. Już jego pierwsza powieść została nie tylko zauważona, ale także uznana za najlepszy kryminalny debiut roku.

Wydawnictwo Rea zafundowało swoim czytelnikom na długie zimowe wieczory znów całkiem przyzwoitą lekturę napisaną przez kolejnego utalentowanego (tak! tak!) Szweda. Problem jest tylko taki, że mimo ponad czterystu stron, na wiele wieczorów nie wystarczy, bo jest to coś, co się połknie w jeden lub dwa, no, może ewentualnie trzy wieczory.

Akcja powieści rozgrywa się w zimowym pejzażu południowej Szwecji, Skåne. Zamordowany zostaje pewien kontrowersyjny malarz, którego największym osiągnięciem artystycznym był skandal wywołany przedstawieniem proroka Mahometa pod postacią świni. Żył jak odludek, opuszczony przed laty przez żonę i znienawidzony przez jedynego syna Joela, z którym nie ma żadnego kontaktu od lat. Nagle dzwoni do niego w środku nocy, jak gdyby nigdy nic. Syn, akurat pijany, zaskoczony tym co usłyszał, chociaż nie miał kontaktu z ojcem przez ostatnie dwadzieścia lat, uzbrojony w strzelbę i siekierę rusza piechotą przez zamieć, do domu ojca. Gdyby był trzeźwy, pewnie by tego nigdy nie zrobił. Widok, który zastaje jest szokujący.

Policja zaczyna prowadzić śledztwo, które wydaje się być dziecinnie łatwe. Oto klasyczny akt zemsty za obrazę proroka. Jest nawet podejrzany, który przyznaje się do winy. Jednak Fatima, policjantka z Ystad przesłuchująca podejrzanego i którą podejrzany próbuje manipulować, ma pewne wątpliwości.

Joel, syn artysty prowadzi własne śledztwo. Próbuje na własną rękę odkryć kim tak naprawdę był jego ojciec, nazywany przez okolicznych mieszkańców „malarzem dup” i co wydarzyło się w jego życiu przez te ostatnie dwadzieścia lat. Każdy z kim Joel rozmawia o ojcu, ma własną opinię na jego temat, często zupełnie sprzeczną z tą zasłyszaną wcześniej od kogoś innego. Joel stara się odkryć, która z nich może być najbliższa prawdzie. Nie jest łatwo, bo ci, którzy mają coś do powiedzenia o niewydarzonym artyście, często mają też sporo do ukrycia. Z niektórych spotkań Joel wraca do domu z widocznym uszczerbkiem na urodzie.

Autor nawiązuje w powieści do wydarzeń, które kiedyś mniej lub więcej wstrząsnęły Szwecją, co nadaje całej historii sporą dozę autentyczności. Powstało z tego interesujące studium ludzkiej psychiki. Korowód pojawiających się w niej postaci jest bardzo ciekawy i trafnie pokazuje jak funkcjonuje małomiasteczkowa społeczność. Wątek psychologiczny tej powieści bardzo sprawnie przeplata się z politycznym i kryminalnym, i mimo, że spycha ten ostatni właściwie na drugi plan, to jest to wart przeczytania kryminał z dość zaskakującym (dla mniej wytrawnego czytelnika kryminałów) zakończeniem.

Jeżeli ktoś będzie miał szczęście dostać od Mikołaja pod choinkę właśnie tę książkę, niech od razu przy otwieraniu prezentu wyjątkowo grzecznie mu podziękuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *