Żmijowisko

Joanne Kathleen Rowling

Trafny wybór

Wydawnictwo Znak, 2012, stron 505

Kiedy J. K. Rowling chwyciła znów za pióro, nie siadła po prostu do pisania kolejnej powieści. Musiała mieć sporo odwagi, skoro po Harrym Potterze dała radę w ogóle wziąć pióro do ręki. Oszołamiający sukces Pottera będzie pewnie bardzo trudno pobić kiedykolwiek, więc dla autorki decyzja typu „siadam i piszę” nie była pewnie wcale taka prosta. Jakie to jednak szczęście, że nie poprzestała na Harrym Potterze!

Trafny wybór (kto wymyślił ten beznadziejny polski tytuł???) udowodnił przynajmniej niektórym sceptykom, że J. K. Rowling, to nie żadna autorka jednej książki, a prawdziwy talent i może pisać o czym chce, a i tak będzie interesująco. Nie ukrywam, że sięgnęłam po tę książkę przede wszystkim z ciekawości, nie interesując się nawet specjalnie o czym jest. Dodatkowo, spodobała mi się od razu ze względu na objętość. Kocham cegły! Według mnie, tylko one gwarantują, że powieść nie będzie powierzchowna, po której zostanie niedosyt i masa pytań bez odpowiedzi.

Trafny wybór to nie żadna epicka saga, to po prostu opowieść o kilkunastu dniach z życia małego, na pozór sennego angielskiego miasteczka. Położone malowniczo kolorowe Pagford okazuje się być raczej żmijowiskiem, niż sennym, idyllicznym miejscem do zamieszkania.

Kiedy nagle, zupełnie niespodziewanie umiera miejscowy radny Barry, jedni są jego śmiercią zdruzgotani, inni podekscytowani, a jeszcze inni są po prostu zadowoleni. Oczywiście od razu jest kilku chętnych żeby wskoczyć na zwolnione po nim stanowisko w radzie miejskiej. Rozpoczyna się walka o tymczasowy wakat po Barrym. Zgodnie ze starym jak świat przysłowiem, że cel uświęca środki, walka ta jest bezpardonowa.

Autorka absolutnie po mistrzowsku, szczegółowo i sugestywnie kreśli portrety wielu równorzędnych bohaterów powieści na tle politycznego sporu, który dzieli mieszkańców Pagford na dwie zwalczające się grupy. W tle sporu pojawiają się też inne wątki, pełne hipokryzji sąsiedzkie relacje, problemy małżeńskie i rodzinne, często nie pozbawione przemocy psychicznej i fizycznej. Ważną rolę w powieści odgrywa też kilku nastolatków, którzy nagle widzą swoją szansę na skuteczny bunt. Powieści nic co ludzkie, nie jest obce, są lęki, pasje, kompleksy, fobie, patologie i przemoc. A wszystko opowiedziane barwnym i miejscami bardzo soczystym językiem. To mistrzowska, wielowątkowa powieść, pełna ironii, ośmieszająca i piętnująca wszechobecną hipokryzję mniejszych społeczności, w których życie na pokaz jest celem nadrzędnym, a koszty tej iluzji nie są w ogóle istotne. Jeżeli ktoś wątpił w talent autorki, to chyba tą powieścią udowodniła niedowiarkom, że Rowling, to nie tylko Harry Potter, i że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa jako pisarka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *