Gonitwa wspomnień i myśli

Jana Šrámková

Zaziemie

Wydawnictwo 7/8, 2014, stron 126

Zaziemie to dość specyficzna proza. Autorka przelała na papier chaos własnych myśli i wspomnień kiedy znalazła się w ”przełomowym” momencie życia, nieodwołalnie wkraczając w dorosłość. Śmierć babci to dla niej definitywne pożegnanie z bezpiecznym dzieciństwem, a macierzyństwo i kolejna ciąża oznacza dorosłość i konieczność stworzenia nowemu pokoleniu poczucia bezpieczeństwa, jakie miała kiedyś sama dzięki babci. Towarzyszy temu pewien niepokój, czy da radę, czy potrafi, czy jest na to w ogóle gotowa? Doszukiwanie się fizycznego podobieństwa do babci w rysach własnej twarzy nabiera szczególnego symbolu, jakby poszukiwania potwierdzenia pewnej ciągłości i nadziei, że odziedziczyła po babci coś więcej niż tylko urodę.

Mozaika wspomnień Jany Šrámkovej nie jest lekturą rozrywkową. Wydaje mi się być chwilami nazbyt intymna i osobista. A momentami także niezwykle wzruszająca.

A potem ją wreszcie zobaczyć, w drzwiach tego długiego korytarza pełnego wejść i zapachu starości, wychudzoną i zgarbioną nad laską z gumową piętką. Wzruszony uśmiech na widok mojej wypukłej koszulki – Janinko, więc będziesz mamą… Nagłe ściśnięcie w gardle, paść jej w objęcia, schować się, zniknąć, z trudnością szukać szpary na zaczerpnięcie oddechu. (…) Zamykam oczy, zaczynam drżeć w środku, jestem cienka, cieniutka jak listek. Prawą ręką podpieram pękatość brzucha, swojego malutkiego dzieciątka, lewą głaszczę zaokrąglone plecy swojej malutkiej babci. I żadne z nich mnie nie pyta, czego potrzebuję. Czy jestem gotowa. Czy to wytrzymam. Nikt mi nie mówi, jak to się robi. Jak mam ich oboje trzymać.

Dzięki Zaziemiu powróciłam do wspomnień o własnych, od dawna nieżyjących babciach. O Jadwidze, szorstkiej kobiecie o złotym sercu i kpiącej z konwenansów Anieli, której byłam, zupełnie nie wiadomo czemu, ulubioną wnuczką. Jak w kalejdoskopie przemykają mi przed oczami ich twarze oraz fragmenty zdarzeń. Moja własna gonitwa wspomnień i myśli.

 

Przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa 7/8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *