Wielkie kupowanie

Pojechałam do Polski na swięta z zadaniem wielkiej wagi, a mianowicie z upoważnieniem na zakup książek w języku polskim do naszej biblioteki. Nazywało się to, że mogę kupować według swojego uznania, choc usłyszałam też, że dobrze by było, żeby to byli polscy pisarze, znani i debiutanci. Żeby książki przypadły do gustu różnym grupom czytelników, czyli żeby były i sensacyjne i psychologiczne oraz dla młodzieży młodszej (czyli starszych dzieci), młodzieży starszej i tzw. młodych dorosłych. Miały być nowości i coś, co już jest na rynku od pewnego czasu, żeby ci co czytają, już o tych tytułach słyszeli. Oprócz polskich pisarzy mieli byż też szwedzcy i inni skandynawscy wydani po polsku, a także coś z literartury angielskiej i coś z Europy środkowej. No i żeby się to wszystko fajnie czytało!

Ha!

Pieniędzy nie dostałam, bo procedury są takie, że muszę kupić za swoje, a oni to potem ode mnie odkupią. Nie było mowy o tym ile ma być tych książek, ani za ile.

Oto co kupiłam…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *