Odpowiedzialność pilnie poszukiwana

Torbjörn Flygt

Fiskplåt och bajsdrakar

Tiden, 2007, stron 139

Torbjörn Flygt, laureat prestiżowej nagrody Augustpriset, zadebiutował tą powieścią jako pisarz dla dzieci. I wystrzelił z grubej rury. Od początku lektury czułam lekki niepokój.

Rodzice z dwojgiem dzieci wybierają się na wakacje. Kiedy mama, robiąc zakupy na dworcu, nie zdąży wrócić przed odjazdem pociągu, nie wróży to oczywiście nic dobrego. Dzieci zostają pod opieka ojca fajtłapy, który jest równie przerażony jak dzieci. Mama ma przy sobie paszporty, pieniądze i bilety, a pociąg właśnie rusza z Hamburga na południe Europy, do Włoch. Sytuacja wygląda dość nieciekawie i przez wiekszą część książki dzieci się boją, że zaraz zostaną razem z ojcem wyrzuceni z pociągu, że mamie stało się coś złego, a nawet, że staruszek w sąsiednim przedziale jest martwy.

Cale szczęście, że powieści dla dzieci nie zawsze są do końca realistyczne, a niektóre wątki się upraszcza. Inaczej autor zaplątałby się po uszy próbując je wyjaśnić, a podróż nie miałaby szansy zakończyć się szczęśliwie z powodu tych wszystkich komplikacji.

Ja, jako dorosły czytelnik bałam się wszystkich ewentualnych konsekwencji i naprawdę żal było mi dzieci. Całą podróż pociągiem odbyły w strachu, bez poczucia bezpieczeństwa w towarzystwie ojca, nieodpowiedzialnego półidioty. Bo jak inaczej nazwać faceta, który np. bez grosza przy duszy, udaje się do wagonu restauracyjnego, zamawia wystawny obiad suto podlewany winem i megalody dla wszystkich na deser, a potem ulatnia się z restauracji z młodszą latoroślą zostawiając starszą z niezapłaconym rachunkiem przekonany, że na pewno jakoś sobie poradzi?

Do tej pory nie czytałam książki, w której atmosferę strachu buduje się na nieodpowiedzialności rodziców. Mam nadzieje jednak, że dzieci, które będą ją czytać, nie potraktują jej tak poważnie jak ja i będą bać się mniej ode mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *