Rzecz o zawartości szaf

Ebba von Sydow

Kungligt snygg (Królewsko piękna)

Bonnier Fakta, 2011, stron 160

Za sto lat może to być całkiem interesująca książka. Dziś niestety kojarzy mi się raczej z podręcznikiem dla plotkarzy. Kto, gdzie i jak wyglądał, w co był ubrany, kto szył kreację itd… Biorąc jednak pod uwagę niezwykłą dziś u nas popularność blogów outfit, znajdzie pewnie spore grono czytelników, albo przynajmniej zaciekawionych oglądaczy.

Stworzyć stusześćdziesięciostronicowe, bogato ilustrowane dzieło o tym jak ubierają się współczesne arystokratki to raczej inwestycja na przyszłość. Kiedyś będzie to pewnie kopalnia wiedzy o naszych czasach, modzie i zwyczajach, ze szczególnym uwzględnieniem koronowanych głów. Z niej dowiedziałam się, że królewski dress code to między innymi kapelusz na głowie i niepomalowane paznokcie, kiedy jej królewska wysokość raczy się udawać z oficjalną wizytą, bez skandalu obyczajowego, który mógłby wstrząsnąć królewskimi dworami.

Ebba von Sydow (z tych von Sydow, Max von Sydow to jej rodzina) potraktowała rzecz niezwykle poważnie, przyjrzała się detalom garderoby kilkunastu królowych, księżnych i księżniczek, także tych jeszcze małoletnich. Najsłynniejsze First Ladys czyli Jackie Kennedy i Michelle Obama też miały zaszczyt zostać poddane wnikliwej analizie autorki.

Za sporą przesadę i brak skromności (choćby tej udawanej) uważam umieszczenie podobizny autorki na okładce książki oraz na początku każdego nowego rozdziału. Bohaterki opisane przez autorkę musiały zadowolić się tyłem okładki.

Przekartkowałam, bo niestety nie dałam rady czytać o kolejnych kreacjach wielkich projektantów za bajońskie sumy. Książka wydana tak bardzo starannie, że sama pcha się w ręce. Na pewno znajdzie grono zachwyconych odbiorców, do których ja się niestety nie zaliczam, ale mimo to z ciekawością ją przejrzałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *