Zardzewiałym gwoździem po sumieniu

Danuta Awolusi

Na wysokim niebie

Sol, 2013, stron 268

Ania mówi o sobie tak: grube, śmierdzące i biedne dziecko. Czuje się gorsza, brzydsza i głupsza. Nie wierzy w siebie, nie ma oparcia w najbliższych i prawie nie ma przyjaciół. Piszę „prawie”, bo jednak jest ktoś kogo nic nie zraża, bibliotekarka pani Sabina. Ania ma szczęście, że trafia w swoim młodym życiu na kogoś takiego. Ale to nie jedyne szczęście Ani, ma też w sobie mądrość i dojrzałość nieadekwatną do wieku. Dzięki pani Sabinie wiele wydarzy się w życiu Ani.

Wrażliwa, potrzebująca akceptacji i przyjaźni dziewczynka nie ma lekko. Dom to tylko miejsce gdzie się śpi, szkoła to obóz przetrwania. Jedyną ucieczką od rzeczywistości są książki. Pani Sabina podsuwa Ani lektury i umiejętnie roztacza nad nią opiekę. To dzięki bibliotekarce Ania odkrywa zupełnie nieznany sobie świat i zaczyna mieć marzenia o innym życiu. Z czasem pojawiają się wokół niej kolejni życzliwi ludzie, do sąsiedniego domu wprowadza się Tobiasz, który będzie jej kolegą z klasy.

Tobiasz wyglądał na takiego, którego można szybko załatwić, typowa ofiara losu, która wzbudza w uczniach żądzę mordu. To zadziwiające zjawisko: osoby delikatne i wątłe nie przyciągają do siebie ludzi pełnych empatii, ale tych, którzy muszą na kimś wyładować agresję i udowodnić samym sobie własną wartość.

(…) Kiedy zobaczyłam mojego sąsiada stojącego pod salą, poza wystraszonym wyrazem twarzy w oczy rzuciła mi się jeszcze jedna, kluczowa rzecz. Trzymana w dłoni książka.

Od momentu kiedy Ania odkryje w Tobiaszu bratnią duszę, wiele zacznie się zmieniać. Przyjaźń z Tobiaszem to taki symboliczny moment odbicia się od dna.

Na wysokim niebie to debiut Danuty Awolusi, autorki bardzo wszechstronnego tematycznie bloga o książkach. Danusia dała się poznać na blogach jako bardzo kreatywna i pełna empatii osoba. Pewnie dlatego zanim zaczęłam czytać książkę miałam pewne określone oczekiwania. Zostałam jednak zupełnie zaskoczona. Już sam początek wstrząsający i mocny, a w połączeniu z reporterskim sposobem narracji wstrząsający podwójnie spowodował, że poczułam jakby autorka przejechała mi zardzewiałym gwoździem po duszy. Mimo wielu tragicznych wydarzeń opisanych w książce, nie pozbawia jednak czytelnika nadziei na szczęśliwe zakończenie.

Kiedyś byłam na spotkaniu autorskim z młodą szwedzką pisarką Johanną Thydell, która powiedziała coś co zapadło mi w pamięci. Twierdziła, że każdy pisarz, zwłaszcza w swoim debiucie korzysta (mniej lub więcej) z własnych życiowych doświadczeń i jeżeli potem twierdzi coś innego, to absolutnie nie należy temu wierzyć. Twierdziła też, że wielu sięga po pióro właśnie z potrzeby rozprawienia się z demonami z przeszłości. Czytając powieść Danusi znalazłam w bohaterce jedną cechę wspólną z autorką, fascynację książkami i powieściowymi bohaterami, Harrym Potterem oraz Severusem Snapem. Mam nadzieję, że to jedyne podobieństwa.

Potrzebowałam kilku dni, żeby pozbierać się po tej lekturze. Powróciły moje własne wspomnienia z lat szkolnych. Przypomniałam sobie tych, którzy znajdowali się w sytuacji podobnej do Ani. Przypomniałam sobie też moją jedyną próbę zwrócenia uwagi nauczycielki, że jeden z klasowych kolegów jest prześladowany. To było w drugiej lub trzeciej klasie, nie pamiętam dokładnie. Razem z moją najlepszą koleżanką poszłyśmy w tej sprawie do wychowawczyni i opowiedziałyśmy jej, że jednemu z kolegów na dużej przerwie kilku chłopaków obcięło rzęsy. W odpowiedzi usłyszałyśmy, że to bardzo brzydko skarżyć i było po sprawie. Czasem powraca do mnie to wspomnienie („leż gnoju spokojnie, bo inaczej ci tymi nożyczkami wydłubiemy oko”). Po lekturze tej powieści stawiam sobie kolejne pytania. Czy zrobiłyśmy z koleżanką wystarczająco dużo w tej sprawie? Czy dwa małe tchórze, panicznie bojące się klasowych oprawców powinny mimo strachu zrobić coś więcej?

Na wysokim niebie powinna być lekturą obowiązkową, bo to książka, która uczy empatii i wyostrza wrażliwość na krzywdę i niesprawiedliwość. I zmusza do rachunku sumienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *